Moją podróżą życia była Barcelona, która odbyłem dzięki mojemu asystentowi Piotrowi Heydzie – wspomina Wojtek Kaniuka, autor felietonu (Fot. Archiwum prywatne)

Podróże kształcą. Ile razy w swoim życiu słyszeliście to stwierdzenie? A ile razy ono Was irytowało, a nawet doprowadzało do tak zwanej żywej pasji? Przecież ja nie chodzę. Mam niesprawne ręce. Jak się dostanę do samolotu? Mam niewyraźną mowę, jak zatem będę się komunikować? Co z napotkanymi na miejscu barierami – architektonicznymi i nie tylko?  Czy możemy jako osoby z niepełnosprawnością ruszyć w samodzielną podróż życia?To tylko niektóre z bardzo wielu pytań i wątpliwości, które roją się w naszych – osób z niepełnosprawnościami – głowach, a także w głowach i sercach naszych bliskich.


W październiku 2025 roku osobiście przekonałem się, że wyruszenie w wymarzoną podróż życia w przypadku osoby ze znaczną niepełnosprawnością ruchową jest czymś absolutnie możliwym, wliczając w to także przelot samolotem. Możecie przeczytać o tym na stronie Starostwa Powiatowego w Iławie, sięgając po mój felieton: Barcelona – to była moja wyprawa życia! Zawdzięczam ją mojemu wieloletniemu asystentowi Piotrowi Heydzie. DZIĘKUJĘ!.

W tym miejscu przypomnę także inne znane powiedzenie, które mówi o tym, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. I jest to absolutnie prawda. Podróż do Barcelony udowodniła mi, że nie tylko warto marzyć, ale także te marzenia po prostu realizować. Trzeba mieć na pewno szczęście do ludzi – w tym fajnych asystentów.

A co jeśli wokół Was takich osób brakuje? A nawet jeśli oni są, to same potrzebują wsparcia w wyruszeniu z Wami w podróż życia? Okazuje się, że zarówno Wy, jak i Wasi bliscy, przyjaciele, asystenci czy opiekunowie, nie musicie zostawać z tym sami – poprzestając najczęściej na niespełnionych marzeniach. Jak się bowiem okazuje, istnieją podmioty, które pomogą Wam je spełnić. 😊

Polscy liderzy turystyki bez barier – kto pomoże nam wyjechać za granicę?

W naszym kraju sektor turystyki dedykowanej osobom z niepełnosprawnościami staje się coraz bardziej profesjonalny. Jeśli myślicie o wyprawie poza granice Polski, warto zwrócić uwagę na organizacje, które przecierają szlaki na całym świecie.

Niezwykle ważnym podmiotem jest Fundacja Podróże Bez Granic. To ekipa pasjonatów, która udowadnia, że dla osoby na wózku nie ma miejsc nieosiągalnych. Fundacja ta nie tylko organizuje wyjazdy, ale promuje aktywny i niezależny styl życia. Ich wyprawy, takie jak choćby te do hiszpańskiej Andaluzji czy nawet do Stanów Zjednoczonych, są zaplanowane z dbałością o każdy detal logistyczny. Co ważne, fundacja kładzie nacisk na to, by uczestnik nie czuł się jak pacjent, ale jak pełnoprawny turysta i odkrywca.

Kolejnym kluczowym graczem jest Accessible Poland (Accessible Tour). To biuro podróży, które działa jako profesjonalny touroperator. Specjalizują się oni w kompleksowym planowaniu wyjazdów zagranicznych, biorąc na siebie całą trudną logistykę: od rezerwacji biletów lotniczych z asystą, przez znalezienie sprawdzonych hoteli z odpowiednio szerokimi drzwiami, aż po transport na miejscu dostosowanym busem. Dzięki ich wsparciu możecie poczuć smak niezależności w takich miastach jak Londyn, Berlin czy Rzym.

Co to oznacza dla Was w praktyce? Biuro zajmuje się bezstresową rezerwacją odpowiedniego hotelu, nierzadko dzwoniąc na recepcję i prosząc o zdjęcia łazienki. Organizuje w pełni dostosowany transport na miejscu z windą lub atestowaną rampą najazdową oraz jasno wskazuje te obiekty turystyczne i muzea, które faktycznie, bezpiecznie i bez przykrych niespodzianek na miejscu można zwiedzić bez architektonicznych barier. Dzięki tak kompleksowemu wsparciu na każdym etapie możemy z bardzo dużą dozą realności i poczuciem bezpieczeństwa myśleć o naszej samodzielnej podróży życia.

Opieram się rzecz jasna w tym miejscu na informacjach, które znajdują się na ich stronie internetowej. Nie miałem jeszcze okazji z nimi podróżować, nie mogę zatem dawać tutaj jakiejkolwiek rękojmi. Nie ukrywam jednak, że w niedalekiej przyszłości najprawdopodobniej będę chciał skorzystać z tego rodzaju usługi.

Nie można zapomnieć o Stowarzyszeniu Turystyki Bez Barier. Choć prężnie działają lokalnie, ich siła tkwi w międzynarodowym networkingu. Współpracują z europejskimi sieciami turystycznymi, dzięki czemu mają dostęp do aktualnych baz danych o dostępności obiektów w całej Europie. To u nich dowiecie się, czy wymarzone muzeum w Paryżu posiada windę, która faktycznie działa.

Inspiracje ze świata i model prawoczłowieczy

Warto również czerpać z wzorców zagranicznych, gdzie prawoczłowiecze podejście do niepełnosprawności jest standardem. Przykładem jest brytyjska organizacja Calvert Trust, oferująca aktywny wypoczynek, taki jak wspinaczka, spływy kajakowe czy kemping, udowadniając, że ograniczenia fizyczne nie muszą oznaczać rezygnacji z przygody. Istnieją również potężne sieci informacyjne, jak Tourism for All, które doradzają branży hotelarskiej, jak stać się bardziej włączającą. Z kolei portal Wheelchair Travel to bezcenne źródło wiedzy, gdzie praktycy recenzują miasta i linie lotnicze z perspektywy osoby na wózku.

Technologia w służbie niezależności

W dobie cyfryzacji rzetelna informacja to nasza wolność wyboru. Portale takie jak Booking.com czy Airbnb wprowadziły filtry wheelchair accessible lub Adapted. Warto jednak pamiętać tutaj o jednej, jakże niesłychanie istotnej kwestii: zawsze kontaktujcie się bezpośrednio z obiektem. Przystosowany hotel w opisie portalu może oznaczać jedynie windę w budynku, podczas gdy w pokoju czeka zbyt wąska kabina prysznicowa.

W terenie nieocenione są aplikacje mobilne:

  1. Wheelmap – mapa, na której użytkownicy oceniają dostępność miejsc za pomocą kolorów (zielony – pełna dostępność, żółty – częściowa, czerwony – brak);
  2. AccessAble – szczegółowe przewodniki opisujące trasy od parkingu po wnętrze budynku;
  3. Google Maps – coraz częściej wyświetlające ikonę wózka inwalidzkiego przy zweryfikowanych miejscach.

Dzięki tym narzędziom możemy samodzielnie planować trasy i unikać niespodziewanych barier, co jest fundamentem poczucia wolności. Jeżeli zamawiacie pokój chociażby przez Booking.com, nie wystarczy odhaczyć tylko uchwytów w łazience czy prysznica bez brodzika. Napiszcie dodatkowe uwagi do rezerwacji, a w nich Wasze potrzeby i oczekiwania.

Twoje prawa w transporcie – samolot i pociąg

Strach przed transportem często paraliżuje nasze plany. Pamiętajcie jednak, że przepisy prawa chronią nasze prawo do przemieszczania się. W lotnictwie obowiązuje bezpłatna asysta PRM (Persons with Reduced Mobility). Jest to pomoc od momentu przybycia na lotnisko aż po zajęcie miejsca w samolocie – wystarczy zgłosić ją 48 godzin przed lotem.

W praktyce warto to zrobić już podczas zakupu biletu. Nie zamyka to jednak tematu. Tuż przed odprawą lub bezpośrednio po niej (raczej to drugie) musicie zgłosić się do punktu zwanego gate. Jest to bramka – wejście na pokład, gdzie nadaje się bagaż, skanuje się bagaż podręczny i dostaje się kartę pokładową. Warto zrobić to bezzwłocznie i nie czekać do ostatniej chwili.

Oczywiście warto pamiętać o tym szczególnie wtedy, gdy podróżujemy na własną rękę – sami, z asystentem, rodziną, przyjaciółmi czy znajomymi. Kiedy decydujemy się na wyjazd zorganizowany, o takie sprawy raczej powinien zadbać podmiot, który organizuje naszą podróż. Aczkolwiek – jak to się zwykło mówić i pisać – przezorny zawsze ubezpieczony. 😊

Również na torach widać zmiany. PKP Intercity inwestuje w nowoczesne składy z windami i dostosowanymi toaletami. Dostępny transport publiczny to nie luksus, lecz fundamentalny element włączania społecznego i nasze niezbywalne prawo obywatelskie.

Praktyczna pigułka – o co pytać przed wyjazdem?

Zanim wyruszycie w drogę, przygotujcie własną listę kontrolną. Managerowi hotelu warto zadać konkretne pytania:

  • Szerokość drzwi do łazienki – absolutne minimum to 80 cm;
  • Typ prysznica – czy jest to kabina typu walk-in (bezbrodzikowa) z krzesełkiem;
  • Krzesełko pod prysznicem – jest czy go nie ma? A nawet jeśli jest, to jakie – wolnostojące czy przytwierdzone do ściany, z oparciem czy bez oparcia? Te szczegóły są niesłychanie istotne – chociażby dla osób z bardzo silną spastycznością;
  • Topografia terenu – czy obiekt leży na płaskim terenie, czy może na stromym wzgórzu;
  • Komunikacja lokalna – czy w pobliżu są przystanki niskopodłogowej komunikacji?

Pamiętajcie, że Polska Organizacja Turystyczna (POT) pracuje nad bazą obiektów dostępnych, bo aktualna informacja to klucz do udanego wyjazdu.

Kierunek: Powiat Iławski i cały świat!

Turystyka z niepełnosprawnością to nierzadko tor przeszkód wymagający ekstra przygotowania i cierpliwości, ale jest to trud wart podjęcia. Nie musicie od razu planować lotu na drugi koniec świata. Zacznijcie od naszego pięknego Powiatu Iławskiego. Spacer nad najdłuższym w Polsce Jeziorem Jeziorak, wizyta w dostosowanej agroturystyce czy rejs statkiem to idealne sposoby na oswojenie się z podróżowaniem.

Podmiotowość i niezależne życie realizują się także poprzez prawo do wypoczynku. Nie bójcie się pytać, żądać dostępności i realizować swoich pasji.

Samodzielna podróż życia jest w zasięgu Waszej ręki!

Dokąd zatem chcielibyście wyruszyć? Jakie kierunki Polski, Europy i świata najbardziej Was interesują? Wolelibyście, żeby był to wyjazd zorganizowany czy na własną rękę? Czego najbardziej obawiacie się podczas dalekich podróży? Gdzie byliście do tej pory i jak Wam się podobało? Jakie miejsca i kierunki  możecie z czystym sumieniem polecić innym osobom z niepełnosprawnościami, a które zdecydowanie odradzacie – i dlaczego?Czekam na Wasze relacje – wspólnie udowodnijmy, że bariery są tylko po to, by je pokonywać. 😊

Wojciech Kaniuka, e-mail: wojciech-kaniuka@powiat-ilawski.pl